ROZDZIAŁ 3

ADORACJA

W Nowym Testamencie pojęcie chwały Bożej zachowuje centralne znaczenie. Człowiek uwielbia Boga i oddaje Mu cześć na świadectwo całej ziemi. Uwielbieniem Boga jest także sławienie przymiotów Odwiecznego Syna i Ducha. Wysławiamy Boga za to Kim jest. Przez (Chrystusa) składamy Bogu ofiarę czci ustawicznie, odpowiadając ludziom jak wspaniałe jest Imię Jego (Hbr 13:15). "A my poznawszy Boga, starać się będziemy, abyśmy Go lepiej poznali". Śpiewajmy Mu na osobności, z pochylonym czołem lub w kościele klęcząc na kolanach.

Wielki, uniwersalny Kościół Chrystusowy błogosławi i wielbi Boga Ojca stworzyciela i dawcę zbawienia w Synu Bożym, przez Ducha, który udziela nam przybranego synostwa. Adorować kogoś , to znaczy zagubić się w zachwycie. "Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. Jego błogosławieństwa objawiają się w słowie i darach. Jemu tylko, odtąd, aż na wieki należy się dziękczynienie i adoracja, jako naszemu Stwórcy i Zbawicielowi.

Adoracja to oddawanie Bogu czci i uwielbienia, chociaż wyraża się nie tylko w postaci słów, ale niejako poza słowami ponieważ jest stanem duszy. Brak zakochanych w Bogu ludzi stanowi głęboki kryzys Kościoła. Nie wystarczą formy w postaci gestów lub innych znaków utożsamiających oddanie Najwyższemu boskiego szacunku. W znaczeniu religijnym jest to akt czci człowieka odczuwającego swoją zależność i niższość , nawet jakby nicość.

Podobnego gestu zażądał Jehowa od Mojżesza, zalecając mu zdjęcie butów, co miało oznaczać obnażenie się duchowe wobec gorejącego świętością Boga Izraela. Nie wystarczy więc znak ostrzegawczy sumienia, przypominają nam o nienaruszalnej świętości Boga, ponieważ wpływ nawet wrażliwego sumienia można osłabić.

Adoracja jest postawą stworzenia - wywyższaniem Boga i pomniejszaniem siebie. Dzięki tej postawie duchowej patriarcha pojął, że człowiek podejmuje dialog z Bogiem w postaci gestu- dobrowolnego uniżenia się , gdy pada na twarz w swojej zupełnej bezradności, albo wznosi ręce do nieba, oczekując że "siła z góry" uzupełni niewydolność ludzkiej interwencji.

Kiedyś Mojżesz wstawiał się za armią żydowską, wznosząc ręce ku niebu. Podnoszenie czystych rąk w górę miało znaczyć, że duchowy pośrednik ma czyste intencje w modlitwie wstawienniczej, ale również oznaczało oddanie czci, uwielbienia i gotowość na wysłuchaną, zwykle nagłą prośbę.

Do takiej właśnie modlitwy gestu, zachęca nas największy poeta Biblii Dawid, pisząc:

"O, pójdźmy się kłaniajmy, klękajmy, padajmy

tuż przed Panem swym".

Chwała jest językiem nieba. Osłabienie wrażliwości człowieka na adorację prowadzi do schyłku duchowego. Wszak wielkie zastępy aniołów nieustannie chwalą Boga i ustawicznie przebywają u stóp Jego tronu, tylko dla Jego uwielbienia i chwały.

Kościół dzisiejszy nie tylko w domach i podczas nabożeństwa jest chłodny, statyczny. Zatracił wizję Wielkiego Boga, godnego uniżenia. Staje się już leniwy w kornej modlitwie nie pada na kolana. Starotestamentowa adoracja w sensie duchowym zachęcała aby pochylić się, zgiąć się ku ziemi, rzucić się na kolana przed Bogiem, ale nie była pozą, ponieważ wskazywała na wewnętrzną postawę uniżenia się przed Jahwe z uznaniem Jego wielkości i władzy.

Adoracja jest także skuteczną bronią. Pamiętajmy o triumfalnym pochodzie orkiestry dętej, której jedynym celem była codzienne skupianie się na oddawaniu czci Bogu pod murami pogańskiego Jerycha, gdzie z zapamiętaniem grali na chwałę Jahwe! (Żydzi do dzisiaj są najwybitniejszymi muzykami w światowych filharmoniach). Nic tak nie krępuje, wiąże i obezwłania planów Szatana, jak publiczne, głośne i entuzjastyczne oddawanie czci i uwielbienia naszemu Stworzycielowi i Panu.

Bowiem wyzwala to w głębi sumienia, nie tylko niewyczerpalne błogosławieństwo Boże, lecz również powoduje wycofanie się z miejsc obronnych zastępów diabła. Stoimy bowiem wobec nadludzkiego zmagania się między złem, a dobrem - autorytetem Boga, czy też diabła. W czasie uwielbiania Boga następuje zmiana nie tylko w nas samych, lecz także w całym otoczeniu, a równocześnie powstaje panika w armii wroga. W modlitwie uwielbiającej jesteśmy wciągnięci w walkę, a żołnierz Chrystusa nie może uchylać się od tego obowiązku.

Żydzi pierwsi wnieśli w tradycję narodu uroczysty hołd Stwórcy. To krzepiło ich ducha i umacniało wspólnotę; uwielbiali zatem swego Boga, zarówno osobiście jak i społecznie. Ewangelia życia zawiera w sobie to wszystko, co ludzkie doświadczenie mówi o Bogu - często dopełnia się w muzyce.

Izraelici Boży Majestat wywyższali przy wtórze trąb, cymbałów i innych instrumentów muzycznych; śpiewali, że jest Bóg dobry i na wieki trwa miłosierdzie Jego. Wtedy świątynia napełniała się obłokiem chwały, jawnej i namacalnej obecności Bożej. Żydzi czcili i uwielbiali Jedynego Boga wobec pogańskiego otoczenia. Dawid zachęca do adoracji Boga wszystkie narody ziemi, co zgodnie z nim podkreślali prorocy (Iz 2:2-3; 24:13; 45:20-25; Ps 21:28).

W religiach starożytnych ówczesnego świata adoracja często wyrażała się w klękaniu, pokłonach, nawet pocałunku. Świadczy o tym etymologia słowa "labinu appa" (rzucanie się na ziemię ), hebr. "hisztachawach" (padać na ziemię ) i gr." proskynein" (przekazywać pozdrowienie, całować ). Takie znaki-gesty poparte były zazwyczaj słowami wyrażającymi bojaźń, zdumienie i służebną postawę wobec Boga , odnoszące się do Jego świętości.

Eliasz na Karmelu wtulił twarz między kolana w modlitwie wstawienniczej. Judasz w wyrazie sarkazmu i ironii zdradził Jezusa, pocałunkiem czci boskiej. Wreszcie Tomasz zapragnął znaku, chciał się dotknąć Zmartwychwstałego Chrystusa.

Trzeba jednak uważać, aby forma nie zabiła treści i np. kultyczna adoracja, którą okazywał Bogu człowiek starotestamentowy, poparta była aktywną czcią życia zgodnego ze słowami Chrystusa. My też dzisiaj , prywatnie w zaciszu domowym - padnijmy na twarz przed Jezusem, "którego Bóg wyniósł na niebiosa i nadał mu imię, które przewyższa wszelkie imię, aby na imię Jezus zgięło się każde kolano w niebie i na ziemi i pod ziemią, i aby każdy język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem. Amen.